giovedì 9 dicembre 2010

Ona - opowiadanie

Spójrz na nią. Tak dobrze wyrosła. Jest bardzo podobna do swojej matki, a może się mylę. Jednocześnie wydaje się zupełnie inna. Cóż, z charakteru jest zupełnie inna osobą. Jej matka jest ... trudno powiedzieć, bardziej praktyczna. Ona jest bardziej delikatna i zawsze chodzi z głową w chmurach. Szkoda, że w ostatnich latach straciła tą naiwny ideę, że każdy ma coś dobrego, teraz boi się, że będzie cierpieć, trzyma się zawsze na uboczu, uważają ją za anty-społeczną, ale tak nie jest. To strach co ją popycha do unkiania ludzi. Dałbym wszystko, by być blisko niej, by czuła się dobrze, by motywować ją aby szła zawsze do przodu. Ale może ona wie, że ja jestem. Często do mnie mówi, zwłaszcza gdy czuję się słabaWięź między nami urodziła się, gdy była mała. Los zabrał mnie zbyt szybko. Wiem, że jest bardzo podobna do mnie i wiem, że za mną tęskni. Najlepszą rzeczą jest, że nie może mnie pamiętać a kiedy o mnie mówi to wydaje się, że zna mnie lepiej niż ktokolwiek, kogo kiedykolwiek spotkałem. W jakiś dziwny sposób jej serduszko mnie zapamiętało.
Wiem, że śni o mnie co jakiś czas, że chciałaby porozmawiać ze mną, zabrać mnie do niej. Chciałbym móc jej powiedzieć, jak zawsze była dla mnie ważna, jak jestem z niej dumny i wierzę w nią. Chciałbym jej powiedzieć, że to ona jest moim aniołem, a nie ja jejChciałbym cofnąć się w czasie i tylko raz, ten jeden raz, nie iść w góry, ten jeden raz. Może w ten sposób mógłbym być zawsze blisko mojej siostrzenicy, mógłbym być gdy potrzebuje mojej pomocy. Nienawidzę patrzeć jak jej smutno i żałuje każdej chwili gdy nie możemy być razem, że nie mógła dorastać ze mną u swego boku. Nienawidzę, kiedy płacze gdy przychodzi z wizytą na mój grób.
Chciałbym żyć dla niej ...


Ku pamięci wielkiego alpinisty, Zdzisława Dżygita Wołoszki, który zginał śmiercią tragiczną na jedej ze swoich wypraw.